Kryzys na Ukrainie szansą na polską samodzielność

włącz .

Trwający na Ukrainie konflikt dokonuje się w warunkach nowego porządku geopolitycznego odmiennego od istniejącego w latach 1989-2008. Cechami podstawowymi nowego ładu są:

- brak jedności świata Zachodu po kryzysie 2008 roku przejawiający się m.in. oderwaniem polityki Niemiec od dominacji amerykańskiej, relatywnie także wzmocnionych względem innych graczy w wyniku kryzysu EU oraz strefy euro.

- wyraźny brak perspektywy na przyszła jednolitą politykę zagraniczną i bezpieczeństwa UE, rozpad nawet deklarowanej jedności interesów poszczególnych państw Unii.

- istotne osłabienie NATO zarówno w wymiarze wolitywno-politycznym, jak i przede wszystkim w zakresie realnych zdolności wojskowych: brak aktywnych ciężkich brygad USA w Europie, osłabienie VI Floty (brak okrętów zdolnych do projekcji siły), redukcje w armiach zachodnich, np. armia niemiecka ma mniej czołgów niż polska i stała się armią „lekką”. Właściwie kraje zachodnie dysponują jedynie lotnictwem, ale to i tak jest dyskusyjne, czy są w stanie przeprowadzać operacje uderzeniowe na cele lądowe, brak też po ich stronie rozpoznania i samodzielności na poziomie operacji połączonych.

- reorientacja USA na Pacyfik, w wymiarze dyplomatycznym, strategicznym i wojskowym, a także finansowym, która ma charakter obiektywny, stały długofalowy i, co ważne, jest uzasadniona – wzrost potęgi Chin zagraża bowiem dominacji USA jako architekta ładu globalnego oraz statusu najbogatszego państwa świata. Z reorientacją na Pacyfik łączą się następujące fundamentalne zjawiska: redukcje sił lądowych USA (za wyjątkiem nieaktywnego batalionu Abramsów całkowite wycofanie ciężkiego sprzętu i jednostek z Europy, armia lądowa USA jest najmniejsza od 1940 roku), pilna konieczność wzmocnienia floty oraz sił powietrznych – okoliczności podyktowane geografią wojskową Zachodniego Pacyfiku premiującą wojnę powietrzno-morską; flota USA jest najmniejsza od 1917 roku, a siły powietrzne USA są najmniej liczebne od 1940 roku (średni wiek samolotu to 24 lata). Do tego dochodzą w najbliższych latach planowane ogólne redukcje w Pentagonie wywołane kryzysem finansów USA oraz coroczne widmo grożącej sekwestracji, czyli automatycznego cięcia kosztów równo po wszystkich wydatkach.

- w przypadku nasilenia się rywalizacji strategicznej lub konfliktu z Chinami Rosja może być Stanom Zjednoczonym potrzebna do balansowania przeciw potężnym Chinom – pojawi się wówczas perspektywa koncesji na rzecz Rosji – „perspektywa Nowej Jałty”.

- Należy pamiętać, jaka jest przypisana przez USA (starających się nie dopuścić do powstania w dłuższej perspektywie w Euroazji ośrodka politycznego, który może zagrozić dominacji USA) rola dla Polski, nazwijmy ją: „niepodległość status quo” – Polska na tyle niepodległa, by nie wejść do nowo powstającej strefy dominacji niemieckiej coraz bardziej niezależnej od USA, ale wciąż słaba na tyle, by nie stać się ośrodkiem mającym samodzielność strategiczną (przemysł, zamożność, innowacyjność i technologie oraz siły zbrojne o samodzielnych zdolnościach strategicznych), bo to może przyciągać do Polski kraje położone pomiędzy Polską a Rosją, co zdestabilizuje Rosję prowadząc do jej rozpadu lub nowej smuty. A scenariusz rozpadu lub istotnego osłabienia Rosji (oczywiście korzystny dla Polski, właściwie niezbędny dla istnienia silnej, niepodległej i samodzielnej strategicznie Polski), jest od pewnego momentu niekorzystny dla USA ze względu rolę stabilizującą, jaką pełni Rosja w oczach architekta porządku światowego: kontrola zawsze niestabilnego geopolitycznego heartlandu, kontrola broni atomowej, powstrzymywanie radykalizmu islamskiego, oraz potencjalne balansowanie wobec rosnącego supermocarstwa - Chin. Polska z silnym przemysłem, technologiami, kapitałem i siłami zbrojnymi zdolnymi do projekcji siły w państwach pomiędzy Polską a Rosją stanowi niekontrolowalnego gracza, a to nie jest dobre dla hegemona.

Kryzys ukraiński wprowadza nową dynamikę

1.W interesie Polski jest powstrzymanie ekspansji i jak najdalej idące osłabienie Rosji. Nie ma bowiem szansy na polską podmiotowość pomiędzy silniejszymi Rosją i Niemcami w warunkach wyjścia USA z Europy. W przewidywalnej przyszłości nie staniemy się silniejsi od Niemiec, ale możemy stać się silniejsi od Rosji na naszym wschodnim kierunku (pamiętajmy jak bardzo siły polityczne, gospodarcze i wojskowe Rosji są rozproszone po tym największym kraju lądowym świata, o najdłuższej granicy lądowej, sąsiadującym z potentatami gospodarczymi).

2.W interesie Polski jest ugrzęźniecie Rosji w konflikcie ukraińskim, co będzie wiązać Rosję finansowo, wojskowo i wizerunkowo. Nie jest w interesie Polski, aby Rosja wyszła z kryzysu zwycięsko. Nie jest także, by kryzys zakończył się szybko.

 

3.Polską, odgrywając w trwającym/tlącym się kryzysie istotną rolę, wymagającą jedności dowodzenia i przywództwa na poziomie zarówno politycznym jak i gospodarczo-biznesowym (gdyż po drodze dojdzie do wielu momentów zwrotnych i politycznych przesileń, a gra będzie trudna i niezgodna w tym lub innym momencie z interesami Rosji, USA i Niemiec), może uzyskać następujące cele strategiczne:

 

- otwarcie kierunku tureckiego na oddziaływanie polskiej polityki; otwarcie kierunku kaukaskiego; w pewnym stopniu otwarcie kierunku chińskiego, bo Chiny mają swoje interesy biznesowe i, w mniejszym stopniu, strategiczne na Ukrainie;

 

- przyciąganie wszystkich państw położonych pomiędzy Polską a Rosją w polską orbitę wpływów; stopniowe przyciąganie państw skandynawskich zagrożonych polityką rosyjską do mniej lub bardzie formalnego sojuszu i współpracy z Polską;

 

- uzyskanie profitów gospodarczych, przemysłowych i surowcowych oraz inwestycyjnych na Ukrainie (podobnie jak Zachód wobec Polski na początku lat 90 tych XX wieku) w zamian za wsparcie polityczne i granty polityczno-wojskowe udzielane Ukrainie. Takie wsparcie przynosi zazwyczaj duży zwrot kapitału przy małym kapitałowym wkładzie realnym w postaci korzyści gospodarczych – a za tymi, jeśli zaistnieje polski ośrodek decyzyjny umiejący tym dowodzić, zawsze przyjdą korzyści strategiczne. Rosnąca zależność polsko-ukraińska może z czasem doprowadzić elity ukraińskie do przekonania o nieodzowności unii gospodarczej z Polską. Powyższe uwagi dotyczą także współpracy z ukraińskim przemysłem zbrojeniowym, który w niektórych segmentach jest bardziej zaawansowany niż Polski oraz ma zaplecze badawcze. Należy pamiętać, że Ukraina wydaje się mieć potencjał do rozwijania technologii jądrowej (dysponuje elektrowniami atomowymi), w tym wojskowej.

 

- należy wygrywać mądrze rywalizację propagandową z rewizjonistyczną Rosją, co pozwoli rozgrywać zachodnią opinie publiczną oraz demokratyczne rządy Zachodu w celu zmniejszenia skali współpracy z Rosją. To osłabi i Rosję i, do pewnego stopnia, wpłynie na postawę tych państw, w szczególności Niemiec. Umiejętne rozgrywanie tej karty „z tylnego siedzenia” może wręcz popchnąć USA i Niemcy do rywalizacji strategicznej z Rosją, co daje ogromne szanse na wzmocnienie Polski w szczególności wojskowo, ponad zaprojektowaną nam „niepodległość status quo”. W szczególności dotyczy to USA, które skoncentrowane na Pacyfiku i zmuszone oszczędnościami, mogą nie chcieć angażować się w Europie Wschodniej i będą skłonne pozbyć się problemu „polskimi rękami” poprzez wzmocnienie nas. Należy tę okoliczność wykorzystać, bo się ona rzadko zdarza, a okienko szansy może się zamknąć. W tym aspekcie pivot na Pacyfik w kontekście rozwoju kryzysu ukraińskiego jest o tyle korzystny, że Amerykanie obciążeni tamtymi wyzwaniami, dadzą nam większa swobodę, by powstrzymać Rosję (ale w ramach i w celu zachowania istniejącego ładu), i ustabilizować sytuację bez własnego dużego zaangażowania finansowego i wojskowego.

 

Jacek Bartosiak

Kontakt

Narodowe Centrum Studiów Strategicznych

ul. Mazowiecka 11 lokal 49
00-052 Warszawa

+48 885 806 277
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

NIP: 5252550406
REGON: 146587199
Bank Zachodni WBK 81 1090 1883 0000 0001 3029 3682

Zarząd

Jacek Kotas
Prezes Zarządu

Partnerzy